Malepszy Futsal Leszno będzie naszym pierwszym rywalem po kolejnej przerwie reprezentacyjnej. Mecz rozegramy w niedzielę u siebie i liczymy na pierwsze zwycięstwo w Chojnicach w 2021 roku.

Na szczęście Czerwone Diabły nie muszą już z niepokojem spoglądać w dół tabeli. Wyjazdowa wygrana przed przerwą reprezentacyjną z Fit-Morning Gredar Team Brzeg dała drużynie Red Devils dużo spokoju na najbliższe mecze. Jednak jeśli marzymy o jeszcze lepszym miejscu w tabeli niż obecne 10, to takie spotkania, jak z drużyną z Leszna, musimy u siebie wygrywać. Nasi niedzielni goście są bowiem dwa oczka wyżej od nas i mają cztery punkty przewagi. Patrząc na tabelę Futsal Ekstraklasy to właśnie miejsca 7-8 są jeszcze „do zdobycia”, pozostałe drużyny już nieco odskoczyły i tylko dobra passa kilku zwycięstw pozwoliłaby na skuteczny pościg.

W poprzednim sezonie przegraliśmy z drużyną z Leszna u siebie 3:4 oraz wygraliśmy na wyjeździe 8:5. W tych rozgrywkach na wyjeździe przegraliśmy 2:1, więc w niedzielę czas na skuteczny rewanż.
Czerwone Diabły powalczą również o pierwszą wygraną we własnej hali w tym roku. Dwa dotychczasowe mecze o punkty kończyły się bowiem minimalnymi porażkami – 2:3 z Red Dragons Pniewy i 6:7 z LSSS Lębork.
– Po ciężkim meczu z Brzegiem dałem chłopakom dwa dni wolne. Potem wróciliśmy do normalnych treningów, zaczęliśmy przygotowania do kolejnych meczów, zagraliśmy też sparing. Atmosfera w zespole jest bardzo dobra i w następnych meczach chcemy walczyć o kolejne zwycięstwa – mówi trener Red Devils Oleg Zozuyla.

Po meczu z Lesznem Diabły czeka pauza, gdyż w planie było spotkanie z Gattą, która wycofała się z rozgrywek. Następnie do Chojnic przyjedzie AZS UW Wilanów.