Nie było dziś niespodzianki w Bielsku-Białej. Podobnie jak poprzednie drużyny, wyjechaliśmy z Bielska-Białej ze sporym bagażem goli. Niestety, tym razem również z najwyższą porażką w historii klubu. Teraz trzeba skupić się na kolejnym meczu, który już w środę.

Rekord Bielsko-Biała – Red Devils 14:0 (6:0)
Bramki: Michał Marek 4, Alex Viana 3, Artur Popławski 2, Matheus Ferreira, Paweł Budniak, Łukasz Biel, Bartłomiej Twarkowski, samobójcza Kristian Medon.
Red Devils Chojnice: Sebastian Kartuszyński, Kevin Kollar – Łukasz Sobański, Mykyta Storozhuk, Przemysław Laskowski, Alex Arriazu,, Kristan Medon, Patryk Laskowski, Robert Świtoń.

Mistrz Polski i lider tabeli Statscore Futsal Ekstraklasy Rekord Bielsko-Biała w ostatnich czterech meczach strzelał swoim przeciwnikom średnio 9,5 gola na mecz! Dziś niestety gospodarze tę passę podtrzymali i wysoko pokonali Czerwone Diabły aż 14:0. Energii gospodarzom dodała … wcześniejsza porażka wicelidera Constractu Lubawa, który przegrał z Cleareksem Chorzów.Rekord strzelanie rozpoczął już w 90 sekundzie za sprawą Artura Popławskiego. Minutę później ten sam zawodnik podwyższył na 2:0. Do przerwy gospodarze zdobyli jeszcze cztery gole. Sebastiana Kartuszyńskiego pokonali Alex Viana, Michał Marek, Matheus Ferreira i Paweł Budniak.W przerwie między słupkami Diabłów stanął Kevin Kollar i mimo ambitnej postawy również kilkukrotnie wyciągał piłkę z siatki. Bramki zdobywali Michał Marek trzykrotnie, Alex Viana dwukrotnie oraz Barłomiej Twarkowski i Łukasz Biel. Samobójczą bramkę dołożył Kristian Medon. Nie udało się dziś strzelić nawet bramki honorowej, nawet z przedłużonego rzutu karnego (Kartuszyński nie trafił w bramkę).

To najwyższa przegrana Diabłów w historii. Jak wskazał nam Patryk Syngierski, do tej pory najwyższą przegraną było 10:0 w Chorzowie z Cleareksem w sezonie 2012/2013.

– Ciężko coś powiedzieć po takim meczu. Wiedzieliśmy jednak, że to będzie trudne spotkanie. Rekord pokazał klasę i wygrał zasłużenie. Gratulujemy mu trzech punktów. Przed nami kolejne mecze i będą one wyglądały już lepiej – powiedział po meczu kapitan Red Devils Łukasz Sobański.

– Zawsze chcemy walczyć 40 minut, ale w meczu z Rekordem szybko straciliśmy pierwsze dwie bramki i było po nas. Zagraliśmy później katastrofalnie. Szkoda mi chłopaków. Nie wszystko to, co założyłem na ten mecz udało się realizować, ale biorę tę porażkę na siebie. Wracamy do Chojnic z opuszczonymi głowami, ale szybko musimy porozmawiać, wspólnie to przeanalizować, bo w środę czeka nas bardzo ciekawy i ważny mecz za 6 punktów z Lęborkiem – podsumował trener Oleg Zozulya.



Kolejny mecz już w środę. O godz. 20.30 Czerwone Diabły podejmą we własnej hali LSSS Lębork. Dziś drużyna z Lęborka rozegrała bardzo zacięte spotkanie (i wygrała 6:4) z MOKS Białystok, z którym zagramy tydzień później.