Do sensacji było blisko!

Czternastu minut zabrakło „Czerwonym Diabłom” do sprawienia sensacji w zaległym meczu 1 kolejki Futsal Ekstraklasy. Po pierwszej połowie wyjazdowego meczu z mistrzem Polski kibice przecierali oczy ze zdumienia, bo na tablicy widniał wynik 0:2 dla chojniczan.

Zgodnie z przewidywaniami, od pierwszych sekund meczu gliwiczanie bombardowali naszą bramkę, ale Pavlo Puchka trwał na posterunku niczym cerber.

„Diabły” doszły do głosu w piątej minucie. Janis Pastars udowodnił, że regularne powołania do reprezentacji Łotwy nie są przypadkiem. Łotysz zabrał piłkę atakującemu zawodnikowi gospodarzy i jak po sznurku rozegrał kontratak. Piłka trafiła do Oleha Neheli, a po chwili do Guladiego Kokoladze, który w ekwilibrystyczny sposób otworzył wynik na 0:1. Chwile później Gruzin w barwach Red Devils miał okazję do powiększenia dorobku bramkowego, ale przegrał pojedynek z golkiperem gospodarzy. 

Obraz gry nie zmieniał się, dość schematyczne, ale jednocześnie groźne ataki Piasta kończyły swój żywot w rękawicach naszego „Paszy”. W 17 minucie zaczęło pachnieć sensacją. Nie wiadomo, co było ładniejsze – genialne zagranie Janisa Pastarsa spod własnej bramki, czy też pierwszy gol Luiza Filho w barwach Red Devils. Jakby jednak nie spojrzeć, na przerwę chojniczanie schodzili z zapasem dwóch bramek.

Po zmianie stron gospodarze niemal szaleli na parkiecie, a przyjezdni umiejętnie bronili dostępu do własnego pola karnego. Do 26. minuty. I to nie akcja miejscowych, a pierwszy w tym meczu błąd naszej defensywy spowodował, że gliwiczanie w końcu zdobyli gola. Z najbliższej odległości piłkę do siatki wpakował Fidersek. Stracona bramka ewidentnie podcięła skrzydła przyjezdnym. Kilkanaście sekund później do remisu doprowadził Pegacha, a gdy Mrowiec zdobył trzeciego gola dla miejscowych, stało się jasne, że z Gliwic nie wrócimy z punktami. Z chojniczan uszło powietrze, a mistrz Polski potwierdził, że mistrzostwo zdobył zasłużenie, a ostatnie sukcesy w Lidze Mistrzów też przypadkiem nie były. 

Bramki: Fidersek 28, 36, Pegacha 28, Mrowiec 30, Lazzaretti 32, Graca 32, Bugański 35, Bertoline 40 – Kokoladze 5, Teixeira 17. 

Red Devils zagrało w składzie: Pavlo Puchka (Sebastian Kartuszyński) – Vitaliy Kolesnik (C), Oleh Nehela, Janis Pastars, Luiz Fernando Teixeria Filho, Piotr Kręcki, Yarsolav Piesotskyi, Guladi Kokoladze, Karol Szopiński. Trener: Jacek Burglin

Kolejny mecz w Futsal Ekstraklasie Red Devils zagra już w piątek 30.09 w Bielsku Białej z miejscowym Rekordem, siedmiokrotnym mistrzem Polski.

fot. Robert Neumann