Reprezentacja Polski musi dziś wygrać z Czechami, by awansować do przyszłorocznych Mistrzostw Europy w futsalu. Nasi zawodnicy trzymają kciuki za swoich kolegów i wierzą w awans.

Niestety, naszej drużynie nie wystarczy dziś remis, by bezpośrednio awansować do przyszłorocznych Mistrzostw Europy. Mimo że wynik 0:0, 1:1 czy 2:2 pozwoli Polakom na zajęcie drugiego miejsca w tabeli, to nasza reprezentacja będzie miała za mało punktów, by bezpośrednio wywalczyć awans z drugiego miejsca. Do mistrzostw awansuje sześciu z ośmiu wicemistrzów grup. Jeśli Polska zajmie drugie miejsce, ale nie wywalczy awansu bezpośrednio, będzie ją czekała jeszcze gra w barażu (prawdopodobnie z Serbią albo Rumunią).

Trener Jakub Mączkowski wierzy, że Polacy dzisiejszy mecz wygrają. – Bardzo ciężko wytypować wynik. Czesi są doświadczonym zespołem, grającym solidny futsal. Uważam, że lepiej od Polaków utrzymują się przy piłce, ale przecież chodzi o strzelenie bramek. Jeśli poradzimy sobie z presją, to awansujemy. Sercem jestem z Polakami i typuję 3:2 – mówi Jakub Mączkowski.

Patryk Laskowski oglądał pierwszy mecz z Czechami i uważa, że rewanż będzie bardzo podobny, a o awansie zadecyduje jedna bramka. – Jak dla każdego kibica czy zawodnika futsalowej piłki, mecz reprezentacji Polski był obowiązkowy do obejrzenia. Chociażby dlatego, że w reprezentacji grają nasi koledzy. Pierwszy mecz był wyrównany, obie drużyny miały szanse, żeby przechylić szalę na własną korzyść. Myślę, że remis w pierwszym meczu był sprawiedliwy, a ucieszyła mnie bramka Tomka Kriezela. To był taki mały akcent z naszego „podwórka”. Myślę, że dzisiejsze spotkanie będzie przebiegać w podobnym tonie i o końcowym wyniku zadecyduje jedno trafienie. Mój typ to 2:1 dla Polski. Trzymam kciuki i oby awans był nasz – mówi Patryk Laskowski.

Robert Świtoń nie ma wątpliwości, że pierwszy mecz był przedsmakiem tego, co czeka kibiców już dziś. – Pierwszy mecz był bardzo wyrównany, widać było, że poświęcono dużo czasu na taktykę i grę przeciwnika. Trzymam mocno kciuki za naszych chłopaków, bo awans na Euro byłby dobrą reklamą dla polskiego futsalu. Czuję, że my będziemy przeważać, ale stawiam na remis 2:2 – mówi Robert Świtoń.

Łukasz Sobański również będzie dziś oglądał w akcji swoich kolegów z futsalowego parkietu. – Na pewno będę im kibicował, a wynik to 3:2 dla Polski – mówi Sobański.

Przemysław Laskowski remis w pierwszym meczu uważa za sprawiedliwy wynik. Dziś liczy na koncentrację i motywację naszej reprezentacji. – Uważam, że remis w pierwszym meczu był sprawiedliwy, gdyż oba zespoły miały swoje sytuacje. Wiadomo, trochę szkoda z perspektywy tego jak przebiegał mecz, że Polacy nie dali rady zachować więcej koncentracji i utrzymać korzystnego wyniku, ale mimo to warto szanować cenny punkt na terenie bezpośredniego rywala do awansu. Co do dzisiejszego meczu, to mam nadzieje, że tym razem nasi dadzą radę wygrać nad wyżej notowanym rywalem i dzięki temu awansują na Mistrzostwa Europy. Powinniśmy się zdecydowanie nastawić na to, by walczyć o pełną pulę punktów bo tylko w taki sposób możemy wyjść na mecz w pełni zmotywowani i gotowi, aby walczyć o każdy metr parkietu. Mój typ jeśli chodzi o wynik końcowy to 2:1 dla Polaków – mówi Przemysław Laskowski.

(olo)
Foto: laczynaspilka.pl