To cytat piosenki Perfectu Niepokonani. I od nich zaczynamy relację wczorajszego meczu Futsal Ekstraklasy z AZS UW Darkopm Wilanów. Wczoraj w czasie meczu było zbyt wiele emocji, by po gwizdku sędziów usiąść i na spokojnie napisać nawet kilkanaście zdań. Na szczęście gospodarze byli w środę wieczorem „niepokonani”.

Red Devils Chojnice – AZS UW Darkopm Wilanów 4:3 (2:1)
Bramki: 0:1 Norbert Dregier (1), 1:1 Nikita Storozhuk (2), 2:1 Alex Arriazu (17), 3:1 Robert Świtoń (28), 3:2 Maciej Pikiewicz (34), 4:2 Nikita Storzhuk (37), 4:3 Maciej Pikiewicz (39).

Red Devils Chojnice: Andrii Burdiuh (4), Mykyta Storozhuk (5), Przemysław Laskowski (6), Alejandro Arriazu Asensio (11), Kristan Medon (12), Kevin Kollar (13), Patryk Laskowski (14), Robert Świtoń (17), Dominik Laskowski (23), Sebastian Kartuszyński (83), Marvin Perkovic (97)

AZS UW Wilanów: Marcin Mianowicz (1), Mateusz Kijewski (2), Jakub Nahorny (7), Przemysław Kępiński (8), Michał Klaus (9), Denys Lifanov (10), Bartosz Przyborek (11), Radosław Szymonek (14), Radosław Marcinkowski (15), Maciej Pikiewicz (17), Tomasz Żebrowski (19), Igor Sobalczyk (21), Kamil Wójcik (25), Norbert Dregier (29).

Mecz Red Devils Chojnice – AZS UW Wilanów zapowiadał się bardzo ciekawie i był bardzo ważny dla układu tabeli. Po pierwsze, gospodarze po ostatniej wpadce chcieli w końcu wygrać u siebie, po drugie obie drużyny są blisko siebie w tabeli, a po trzecie spotkanie w Warszawie zakończyło się minimalną wygraną Red Devils 3:2.
Mecz tradycyjnie lepiej zaczęła drużyna gości. Minęło zaledwie … 15 sekund i AZS wyszedł na prowadzenie po bardzo ładnym golu Norberta Dregiera. To na szczęście nie podłamało gospodarzy i kilkadziesiąt sekund później po golu Nikity Storozhuka mieliśmy już remis 1:1. W 17. min. prowadzenie Diabłom dał Alex Arriazu. I przy takim wyniku obie drużyny schodziły do szatni.

I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fatalne, a w niektórych momentach wręcz skandaliczne sędziowanie. Panowie prowadzący zawody, a zwłaszcza jeden z sędziów, robili wszystko, by długo po meczu jeszcze o nich pamiętano. Być może pan sędzia stresował się, gdyż biegał zbyt blisko prezesa Futsal Ekstraklasy Macieja Karczyńskiego, tzn. ławki rezerwowych AZS UW Wilanów. Dla niewtajemniczonych wyjaśniamy, że to nie pomyłka, bo trener AZS UW Wilanów jest jednocześnie prezesem spółki organizującej rozgrywki. Kuriozalna wydaje się być czerwona kartka dla Marvina Perkovica, którą sędzia pokazał, gdyż zauważył… krew. Wcześniej arbiter dał naszemu zawodnikowi żółtą kartkę, ale nagle zmienił decyzję i wyjął czerwony kartonik. Może gdzieś na ławce gości (u nas na pewno nie) był VAR i pan sędzi zmienił zdanie po jakieś analizie? Chętnie się dowiemy. A jak coś, to panie sędzio dysponujemy nagraniem tego „brutalnego faulu”, po którym polała się krew i nasz zawodnik zobaczył czerwoną kartkę.

W drugiej połowie obie drużyny za punkt honoru postawiły sobie zdobycie trzech punktów. Zobaczyliśmy twardą, walczącą jak za najlepszych meczów drużynę Red Devils. W 28. min. Robert Świtoń wykorzystał sytuację sam na sam i na chwilę ostudził emocje. Jednak w 34. min. Maciej Pikiewicz zdobył bramkę kontaktową. Na trzy minuty przed zakończeniem Nikita Storozhuk znów wyprowadził Diabły na dwubramkowe prowadzenie, ale minutę przed końcem goście znów doszli na jedną bramkę po kolejnym golu Pikiewicza.

Na szczęście wynik udało się wybronić i trzy punkty zostały w Chojnicach. Sporo było w tym meczu emocji, kartek i akcji. Niestety, niepotrzebne emocje wkradły się po błędach sędziów, którzy podejmowali kontrowersyjne decyzje. Na szczęście zawodnicy Red Devils mądrze trzymali nerwy na wodzy i nie dali się sprowokować, bo mogło zakończyć się to kilkoma kartkami. Ale ten mecz kosztował Diabły wiele sił. A już w niedzielę chojniczanie zagrają z bardzo trudnym przeciwnikiem – trzecim w tabeli Constractem Lubawa.

– Dziękuję swoim zawodnikom za walkę. Dziś było widać, że bardzo chcieli wygrać. W końcu przełamaliśmy też to nieszczęście, że grając nawet dobrze, przegrywaliśmy. Dziś ten mecz był nam potrzebny, żeby się podnieść. Myślę, że już teraz utrzymaliśmy się na 100 procent – powiedział trener Oleg Zozulya.

Zdaniem szkoleniowca AZS UW Wilanów był to mecz na remis, a o przegranej zadecydowały indywidualne błędy zawodników i problemy kadrowe spowodowane koronawirusem i grą mniej doświadczonych zawodników. – Moim zdaniem był to mecz na remis, ale zrobiliśmy kardynalne trzy błędy. Zespół Red Devils strzelił jedną bramkę więcej i zdobył trzy punkty – podsumował trener AZS UW Wilanów Maciej Karczyński.

Tekst i fot. Olek Knitter