– Cześć Vitaly. Witamy ponownie w chojnickiej hali? Jak wrażenia o powrocie.
– Dobrze, lubię tu grać, spędziłem w tej hali dużo czasu i czuję się w niej jak u siebie w domu.
– Tym razem jednak zagrałeś jako gość, nie gospodarz…
– No tak, takie czasy, takie jest życie sportowca.
– Cieszysz się z wyniku…
– Z wyniku jestem zadowolony, wygraliśmy na trudnym terenie. Obserwowałem wcześniejsze mecze Red Devils, czy to na trybunach czy w tvcom i naprawdę chłopacy bardzo dobrze grali. Mają bardzo dobry zespół. Nie wiem, czemu nie udawało się wygrywać – brakowało chyba farta.
– Jak ocenisz swój występ? Gol i czerwona kartka…
– Ta czerwona kartka, no nie wiem, jak ocenić tę sytuację. Mamy przed sobą ciężki mecz i nie będę mógł pomóc zespołowi.
– Nie był to złośliwy faul, ale uratowałeś drużynę przed utratą gola
– Tak, nie faulowałem z tyłu czy coś takiego. Biegliśmy z Nikitą równo i walczyliśmy bark w bark… Nie wiem, ciężko mi teraz na gorąco tak ocenić do końca.
– Emocji dziś nie brakowało, czuć było w powietrzu taki derbowy klimat…
– Obie drużyny chciały wygrać, żeby odskoczyć w tabeli.
– Była okazja porozmawiać z chłopakami z Red Devils przed meczem?
– Nie, przed meczem nie, byli na odprawie. Teraz sobie pogadamy

Rozmawiał i fot: (olo)