Na taki mecz trenerzy, zawodnicy i kibice Red Devils Chojnice czekali od początku tego sezonu. Po dobrej, szybkiej i w końcu skutecznej grze Czerwone Diabły rozgromiły we własnej hali Gwiazdę Ruda Śląska aż 10:3. Aż cztery gole zdobył nowy zawodnik Malouk Morad.

Red Devils – Gwiazda Ruda Śląska 10:3 (3:0)
Bramki: Malouk Morad 4, Jakub Kąkol 2, Łukasz Sobański 2, Guilherme Stefanoni, Adrian Kaczorowski.

Red Devils: S. Kartuszyński (P. Rodowicz) – Ł. Sobański, P. Laskowski, J. Kąkol, V. Kolesnik, K. Medon, M. Morad, D. Laskowski, A. Kaczorowski, G. Stefanoni.

Drużyna Red Devils Chojnice. Foto: Olek Knitter

To był mecz o być albo nie być w Futsal Ekstraklasie dla drużyny Red Devils. Porażka lub remis zminimalizowałyby szansę utrzymania w lidze Czerwonych Diabłów niemalże do zera. Dziś jednak zespół Red Devils wyszedł na mecz z jedną myślą – aby wygrać. I od początku zespół Jakuba Mączkowskiego realizował ten plan. Gospodarze nie czekali na rozwój wypadków, tylko od pierwszego gwizdka zaatakowali przyjezdnych. Na pierwszą bramkę kibice, którzy mimo niepowodzeń w pierwszej rundzie nie odwrócili się od drużyny, czekali do 5. minuty. Strzelił ją debiutujący przed chojnicką publicznością Malouk Morad. Jak się później okazało, był to fantastyczny debiut w chojnickiej hali nowego „Diabła”. Morad pokonał dziś bramkarza gości aż czterokrotnie. Do przerwy był wynik 3:0, gdyż dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Jakub Kąkol.
O ile zawodnicy Gwiazdy wyszli na drugą połowę z myślą o odwróceniu losów spotkania, to bardzo szybko zostali sprowadzeni na ziemię. Już po dwóch minutach Morad podwyższył na 4:0, a z biegiem kolejnych minut wpadały kolejne gole. Strzelali je wspomniany już Malouk Morad, Guilherme Stefanoni, Łukasz Sobański i Adrian Kaczorowski.
Goście próbowali walczyć, trzykrotnie pokonali Sebastiana Kartuszyńskiego, ale było to już przy wysokim prowadzeniu Red Devils i wynik nie był w żadnym stopniu dziś zagrożony.

– Cieszę się, że nasi kibice, którzy są nam wierni i chodzą na mecze, doczekali się zwycięstwa we własnej hali. To pierwszy mały krok w drodze do utrzymania, cieszę się, że zrobiliśmy go już dzisiaj – powiedział po meczu trener Red Devils Jakub Mączkowski.

Tekst i zdjęcia: Olek Knitter/Red Devils